środa, 17 marca 2010

Maria Marian Miasto
zegar - maszyna
serce - pompa
Obojętnie, co to oznacza, cieszę się ogromnie, że z Mareczkiem spotkanie się odbyło.

Na dworcu poczułam błoto pod butami, czyli wiosna.
Poszłam z Agą do parku w nocy, czyli wiosna.
Wzięłam ze sobą aparat, czyli wiosna.
tak w ogóle WIOSNA LUDÓW wszędzie.
Pozdro Marian.

A tak do dziś, to raczej to : http://www.youtube.com/watch?v=fMQr2YmJ3TY

1 komentarz: