Piszę bo muszę, chociaż wiem już po tych kilku literach, że mi nie wypada. Piszę bo to już nie jest czyjaś sprawa, tylko moja, bo skupiona wokół mojej frustracji.
Skończyłam z zeszytami, nasłuchałam się ze VI LO paderek to najlepsza szkoła życia pod słońcem, że już wszystko wygrane, bo przecież tak mnie tam wychowano i do oddychania, podejmowania decyzji przy sposobiono... Skończyłam z tym bełkotem, ale uwierzyłam. Znalazła się na nieszczęście osoba z grona absolwentów 2010, która nie uwierzyła... Skończyła ze sobą na torach kolejowych we wtorek wieczorem.
Ja wiem, ja już w dowodzie dorosła jestem i w maturze raczej też,że to nie jest wina pedagoga szkolnego co nie pomagał, ani ustnego który nie był zdany, ja wiem ze to była masa problemów których nie znam i nie chciałabym wcale. Wiem jednak, że moja szkoła taką dumą przepełniona, ojca narodu imieniem nazwana, wielce na najwyższe wartości się powołująca powinna jakoś zareagować w obliczu takiej tragedii. Wiem,że to nie Smoleńsk, ani Katyń`41, ani JPII, ani nikt za kogo tak rzewne łzy lecą przy okazji ważnych uroczystości. Wiem niestety że szkoła nie uznała za swój obowiązek poinformować uczniów, wysłać ze się wyrażę delegację, na pogrzeb. Wiem, to sprawa rodziny. Wiem niestety, że VI LO mówi: nie był to już nasz uczeń...ale jeszcze miesiąc temu.
Piszę, bo muszę. Bo jak nie napiszę, to ten kto nie widział, kto nie słyszał zapomni. I nie chodzi mi o to,aby do szkoły doczepiona została metka,że się (byli)uczniowie decydują na pewne kroki. Pragnę, żeby choć na stronie internetowej VI LO zapisane zostało jako bezduszna instytucja, napęczniała i zgniła przez pleśń, zwaną PYCHĄ, dobrą marką, tradycją.
Byłam uczennicą klasy dziennikarskiej, korzystam z wolności słowa, tak jak mnie w VI LO IM. IGNACEGO JANA PADEREWSKIEGO W POZNANIU nauczono.
Z wyrazami szacunku
Hanna Maria Zagulska matura 2010
..................................................a i jeszcze dodam, że co do szkoły(wysłania delegacji) oczywiście mogę się mylić, w końcu jestem prawdziwym człowiekiem, ale pytanie: czy to faktycznie coś zmienia?
..................................................
To miłe, dziś (26 maja) na pierwszej dużej przerwie dyrektor przywłaszczył sobie zasługi uczniów i absolwentów walczących o pamięć Ani. I to chyba dobrze, że nasze działania wywołały jakąś jego reakcję.
..................................................
Dyrektor i pedagog szkolny pojawili się na pogrzebie.
...................................................
Dzięki takiej hienie jak ja mogliście w ogóle zacząć dyskutować. Mogliście Annę pożegnać. Możecie teraz mieć pretensje i się oburzać. Możecie... i to na pewno coś zmienia.
....................................................
Moim zdaniem najlepsza relacja: http://www.radiomerkury.pl/index.php?op=podcast&id=13571
Dyrektor kłamie.

