Wczoraj niestety zabrakło już dla mnie stron w historii Wojaczka wg Kierca. Dziś w ekspresowym tempie pożarłam słynnego M.M. Szczawińskiego z jego "Rafałem Wojaczkiem, który był" i gdyby nie listy do Stefanii Cisek, do matki, do Teresy - uznałabym, że zmarnowałam czas.
Jedynym przełomowym dla mojej pracy olśnieniem okazał się "wzór":
wódka+ determinacja+ filozofia = dobra poezja
Wzór dla "eksperymentów poetyckich" najważniejszy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz